Koło egzekucyjne

        Łamanie kończyn skazańca wykonywano za pomocą ciężkiego, często okutego koła. Jego masa, jak i również siła, z jaką kat zadawał ciosy powodowała otwarte złamania. Koło egzekucyjne było stałym elementem wyposażenia miejskiej katowni, bądź zamawiano je bezpośrednio przed mającą się odbyć egzekucją. Oprócz gruchotania kończyn koło wykorzystywano również do eksponowania ku przestrodze, okaleczonego i zdeformowanego ciała straconego, dlatego też na starych rycinach przedstawiających miejsca straceń widoczne są także wysokie, kilkumetrowe pale, wkopane pionowo, na których spoczywają osadzone koła egzekucyjne. Przykładowo w 1797 r. w Gryfowie Śląskim zarządzono, aby pal, na którym miało spocząć koło egzekucyjne ze zwłokami skazańca miał wystawać ponad ziemię niemal 5 metrów. Z kolei dla właściwego ustabilizowania, pal osadzono w gruncie na ponad 1,5 metra i obłożono kamieniami. 
        Koła używane do kaźni przestępców zabierano na miejsce, gdzie miała się odbyć egzekucja najczęściej dopiero w dniu jej wykonania. Rzadziej narzędzie to zawożono wcześniej do szubienicy (np. w Zgorzelcu w 1616 r.), ponieważ mogło paść łupem złodziejaszków. W Oławie w 1624 r. wykonanie koła egzekucyjnego i gwoździ kosztowało 18 talarów. Natomiast w 1761 r. w czeskiej Widnawie (Vidnava) na podstawie zachowanego rachunku wiemy, że za nowe koło, którym połamano kończyny skazanego, a następnie wpleciono je w jego szprychy zapłacono 2 floreny. Słup, na którym je osadzono wyceniono na floren i 30 krajcarów. Tyle samo kosztował łańcuch o 36 ogniwach, za pomocą którego przytwierdzono zwłoki straconego przestępcy do koła egzekucyjnego. 

[Daniel Wojtucki]

Pełny ekran 

Ilustracje:

2. Koło egzekucyjne w zbiorach Muzeum Kryminalnego w Rothenburg ob der Tauber. Fot. D. Wojtucki.

Powiązana literatura

  1. W. Maisel, Archeologia prawna Polski, Warszawa-Poznań 1982, s. 182-183.
  2. D. Wojtucki, Kat i jego warsztat pracy na Śląsku, Górnych Łużycach i w hrabstwie kłodzkim od początku XVI do połowy XIX wieku, Warszawa 2014, s. 365-366.


        Breaking a convict’s limbs was carried out using a heavy wheel, often reinforced with iron. The weight of the wheel, as well as the force with which the executioner struck, caused open fractures. The execution wheel was a permanent element of a city’s executioner’s equipment, although it could also be commissioned directly before an execution was to take place. In addition to shattering the limbs, the wheel was also used to display the mutilated and deformed body of the executed person as a public warning. For this reason, old engravings depicting execution sites often show tall, several-meter-high poles dug vertically into the ground, on which the execution wheels rested.
For example, in 1797 in Gryfów Śląski, it was decreed that the pole on which the execution wheel with the convict’s remains was to rest should protrude nearly five meters above the ground. To ensure stability, the pole was dug over 1.5 meters into the earth and reinforced with stones.
        The wheels used to execute criminals were usually taken to the execution site only on the day the sentence was to be carried out. More rarely, the instrument was brought earlier to the gallows (as in Zgorzelec in 1616), since it could become the target of thieves. In Oława in 1624, the making of the execution wheel and its nails cost 18 thalers. Meanwhile, in 1761 in Vidnava (Czech Republic), according to a bill, the cost of a new wheel used to break the convict’s limbs — after which the body was woven into its spokes — amounted to 2 florins. The pole on which it was mounted was valued at 1 florin and 30 kreutzers. The same amount was paid for a 36-link chain used to fasten the remains of the executed criminal to the wheel.
 
[Daniel Wojtucki]

Illustrations:

1. Breaking on the wheel (Reproduction from: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:R%C3%A4dern_des_Hans_Spiess.jpg).
2. Execution wheel in the collection of the Criminal Museum in Rothenburg ob der Tauber. Photo: D. Wojtucki.
 
Related literature:
  1. W. Maisel, Archeologia prawna Polski, Warszawa–Poznań 1982, pp. 182–183.
  2. D. Wojtucki, Kat i jego warsztat pracy na Śląsku, Górnych Łużycach i w hrabstwie kłodzkim od początku XVI do połowy XIX wieku, Warszawa 2014, pp. 365–366.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Constitutio Criminalis Theresiana oder der [...] Majestät Maria Theresia […] peinliche Gerichtsordnung, Wien 1769.

KARA KUNY

Góry Szubieniczne koło Domanic