Miejsce straceń w Jagodniku koło Świdnicy

            W odległości kilku kilometrów od świdnickiego rynku znajdowało się w przeszłości kilkanaście szubienic. Niektóre z nich rozlokowano przed bramami miejskimi lub w sąsiadujących z miastem wsiach. O części z nich wiemy na podstawie zachowanego materiału źródłowego, zapisków kronikarskich lub dzieł kartograficznych. Tak jest w przypadku dawnego miejsca, gdzie stała szubienica i wykonywano wyroki śmierci, pomiędzy podświdnickimi wsiami Jagodnik (niem. Grunau) i Jakubów (niem. Jakobsdorf). Właśnie na mapie z połowy XVIII stulecia poniżej wzniesienia Kuhberg widać sygnaturkę szubienicy o trzech słupach oraz koła egzekucyjnego. Znajdowała się więc na prawo od ważnej i uczęszczanej drogi prowadzącej ze Świdnicy do Dzierżoniowa. Takie umiejscowienie placu straceń wpływało na jego widoczność, dzięki niemu konstrukcja szubienicy czy koła egzekucyjne były doskonale widoczne dla wszystkich przybywających z południa. Na podstawie dokumentów z Praskiej Izby Apelacyjnej przechowywanych w Archiwum Narodowym w Pradze wiadomo, że właśnie w kwietniu 1739 r. wydano wyrok śmierci na Christiana Langera dla sądu w Jagodniku. Skazaniec miał być wpierw wleczony na skórze bydlęcej na miejsce kaźni, a następnie miał zostać łamany kołem od góry do dołu. Po egzekucji kat miał wpleść jego ciało w szprychy koła i ustawić je na wysokim palu. Okrutna, jak się dziś wydaje kara odzwierciedla ciężkie przestępstwo jakiego się dopuścił Langer. Został on skazany za zabójstwo rodziców lub rodzica. Miejsce kaźni przestępców w tym miejscu, a więc poniżej Kühbergu istniało już wcześniej. Na podstawie świdnickiej kroniki wiadomo, że miejsce straceń (Gerichtsstadt) w Jagodniku znajdowało się w pobliżu kościółka św. Ducha, przy drodze na Boleścin obok wzniesienia Kühberg. Należy zauważyć, że dziejopisarz bardzo dokładnie podał lokalizację placu kaźni, co odnaleziona mapa tylko potwierdziła. W maju 1630 r. stracono tutaj też małżeństwo. Był to owczarz Georg Klinge i jego małżonka Dorothea. Oskarżono ich o zabicie wielu owiec oraz podłożenie ognia w miejscowym folwarku. Zostali ścięci mieczem, a ich ciała spalono. Kronikarz zaznaczył, że najpewniej na okazję tej egzekucji wzniesiono szubienicę – Justicia, która była symbolem miejsca straceń, nawet jeśli sposób egzekucji nie wymagał jej wykorzystania. Obecnie nie wiadomo z jakiego materiału została zbudowana szubienica zaznaczona na mapie z połowy XVIII stulecia. Z resztą w pobliskim Boleścinie, również wykonywano egzekucje i możemy przypuszczać, że we wsi istniało również miejsce straceń. Od katowskiego miecza zginęła tutaj w 1594 r. jakaś kobieta za zabicie swojego dziecka.
            Dziś obok dawnego miejsca straceń powstaje nowe osiedle domków jednorodzinnych. (ul. Sudecka). Należy mieć tylko nadzieję, że jeśli podczas prac ziemnych zostaną odnalezione szczątki ludzkie lub resztki dawnej szubienicy zostaną one należycie zabezpieczone.

[Daniel Wojtucki]
 
Fragment rękopiśmiennej mapy z zaznaczoną lokalizacją szubienicą w Jagodniku. Ze zbiorów: Staatsbibliothek zu Berlin – Preußischer Kulturbesitz, sygn. Kart. N 18981.

Wyrok Praskiej Izby Apelacyjnej dla sądu z Jagodnika z kwietnia 1739 r. Ze zbiorów: Národní Archiv w Pradze, Apelační soud, sygn. 274, k. 186r. Fot. D. Wojtucki.

Szacunkowa widoczność szubienicy stojącej w XVIII w. na polach należących do wsi Jagodnik koło Świdnicy. Opr. M. Kwiatkowski.

Widok z lotu ptaka na typowane miejsce, gdzie mogła stać szubienica. Fot. D. Wojtucki.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Constitutio Criminalis Theresiana oder der [...] Majestät Maria Theresia […] peinliche Gerichtsordnung, Wien 1769.

Góry Szubieniczne koło Domanic

KARA KUNY