Okuty kołek do przebicia serca

            Oprócz utopienia najczęstszą formą kary śmierci stosowanej w przypadku dzieciobójstwa było pogrzebanie żywcem i przebicie serca osoby skazanej okutym palem (kołkiem). Ten rodzaj kary -  viva sepulta cum palo suffixa  przewidywał kodeks kryminalny Carolina z 1532 r. w artykule 131 głównie za dzieciobójstwo.
Wykonanie kary pogrzebania żywcem kat wykonywał na dwa sposoby. W pierwszym przypadku związaną nieszczęśnicę układał w wykopanej jamie, a następnie przebijał jej serce dębowym palem z metalowym szpicem i zakopywał. Drugi sposób polegał na ułożeniu skazanej w grobie, który zasypywał, a w miękką jeszcze ziemię wbijał pal przebijając oskarżoną. Zdaniem Paula Frauenstädta wykopaną jamę dodatkowo wypełniano cierniami i pokrzywami. W Świdnicy w 1614 r. zmarłą kobietę podejrzewaną o zabójstwo swojego dziecka kat zawlókł do szubienicy wraz z pościelą i ubraniem, następnie w jamie pogrzebał jej ciało i przebił żelaznym palem – ein eÿsern Pfahl. O okutym palu (Eißernen Pfohles) wspomina się również w związku egzekucją w 1619 r. w podświdnickim Modliszowie. Z kolei w 1717 r. jeleniogórski cech kowali otrzymał zapłatę w wysokości 3 talarów za wykonanie niezbędnych narzędzi do egzekucji: motyki i rydla oraz kołka ze szpicem. Z kolei pobijak z obuchem, który posłużył do wbicia rzeczonego kołka w serce dzieciobójczyni, łopata i motyka zakupione u kołodziei kosztowały 21 groszy. W legnickiej księdze rachunkowej z 1731 r. odnotowano wynagrodzenie dla kowali wynoszące 4 talary i 3 srebrne grosze za okucie pala potrzebnego do egzekucji dzieciobójczyni. Zalecana długość kołka, która miała wystawać ponad grunt wynosiła dwa łokcie, czyli ponad metr. Na podstawie relacji wrocławskiego dziejopisarza wiemy, że w kwietniu 1727 r. tkwiący w zasypanym grobie kołek został z niego przez nieznanych sprawców wyciągnięty i porzucony pod kołami egzekucyjnymi, na których spoczywały ciała straconych. Dnia 18 kwietnia 1727 r. został on na powrót umieszczony na swoim pierwotnym miejscu. Jednak w stolicy Dolnego Śląska karę przebicia palem stosowano stosunkowo rzadko. Na podstawie taks katowskich wiemy, że w 1649 r. w Kamiennej Górze za przebicie przewidziano dla wykonawcy wyroku wynagrodzenie wynoszące 8 talarów. Jeśli zaś skazana osoba zostanie wcześniej ścięta, to 10 talarów.
Powyższe potwierdzają również przypadkowe odkrycia i celowe badania archeologiczne. Warto przytoczyć tutaj notatkę pochodzącą z marca 1935 r., kiedy podczas prac melioracyjnych na starej Szubienicznej Górze (obecnie Wzgórze Kościuszki), doszło do odnalezienia na głębokości 1,5 m resztek dwóch szkieletów. Oba zostały odkryte w najwyższym punkcie wzniesienia, w miejscu, gdzie wcześniej stała szubienica. Jeden ze szkieletów należał najprawdopodobniej do kobiety. Znaleziono przy nim mocno zaśniedziały prosty pierścionek wykonany z mosiądzu lub brązu. Bezpośrednio przy pozostałościach drugiego ze szkieletów odkryto sporych rozmiarów okuty szpic wykonany z mocnego żelaza, który w chwili egzekucji był osadzony na kołku. Potwierdzenie znajdziemy również w czeskim Libercu. Podczas budowy koszar wiosną 1891 r. natrafiono na fundament szubienicy, ale też na grób skrywający szkielet kobiety. W chwili odkrycia, ale i dziś szczątki te wiązane są ze straconą w 1759 r. za dzieciobójstwo Annie Worm. Ścięto ją mieczem, zwłoki kat złożył 60 kroków od libereckiej szubienicy i tam przebił jej serce palem. Owo narzędzie egzekucji zachowało się do dziś, a jego całkowita długość mierzy niemal 41 cm, z czego sam szpikulec 31 cm, natomiast średnica w najszerszym miejscu 7 cm. Ma on dość spore rozmiary i odpowiada w kształcie kołkowi odnalezionemu na terenie austriackiej miejscowości Drosendorf. Mierzył on ok. 35 cm, a więc kilka centymetrów mniej niż liberecki szpic. Być może podobne rozmiarowo narzędzia egzekucji zamawiano w różnych śląskich ośrodkach. Również podczas badań archeologicznych w Miłkowie koło Jeleniej Góry prowadzonych w latach 2007-2009 odnaleziono podwójny grób ze szczątkami, uznawanymi za członków rodziny Exner z Karpacza. Zgodnie z wyrokiem śmierci zatwierdzonym na zamku w Pradze przez Praską Izbę Apelacyjną Georg i Maria Exner po ścięci im głowy mieczem, ich ciała kat miał złożyć w grobie i przebić serce kołkami. Dodatkowo miejscowy kronikarz wspomniał, że: w grobie ojca i matki wbite zostały w kołki zakończone żelaznym okuciem [Pfäle mit eÿsernen Keulen], które wystają wysoko ponad ziemię, jednak ten ojca nieco wyżej niż matki, aby można było rozpoznać, który z nich to on, a który ona. Na szkieletach odsłoniętych podczas wspomnianych wyżej badań widoczne były rdzawe ślady, które z dużą dozą prawdopodobieństwa pochodziły właśnie po okutych częściach tych narzędziach egzekucji.

[Daniel Wojtucki]
       
Żelazny szpic kołka, który bezpośrednio wbijano w serce osoby skazanej. Repr. z: „Anzeiger für Kunde der deutschen Vorzeit“, Nr. 3/4, 1883, s. 88

Prawdopodobny grób Marii i Georga Exnerów straconych w 1701 r. Widoczne rdzawe ślady po metalowych szpicach kołków egzekucyjnych (stan 2009 r.). Fot. D. Wojtucki. 

Literatura:
  1. P. Frauenstädt, Breslaus Strafrechtspflege im 14. bis 16. Jahrhundert. Ein Beitrag zur Geschichte des Strafrechts, „Zeitschrift für gesamte Strafrechtswissenschaft“, Bd. 10, 1890, s. 13.
  2. D. Wojtucki, Kat i jego warsztat pracy na Śląsku, Górnych Łużycach i w hrabstwie kłodzki, Warszawa 2014.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Constitutio Criminalis Theresiana oder der [...] Majestät Maria Theresia […] peinliche Gerichtsordnung, Wien 1769.

Góry Szubieniczne koło Domanic

Hiszpańskie buty, trzewiki (niem. spanischen Stiefeln, Schraubstiefel, Beinschraube)