Lipa – funkcje sądowe i ochronne
Miejsca,
gdzie sprawowano sądy zarówno karne, ale też wydawano orzeczenia w sprawach
cywilnych i majątkowych były różne. W wiekach średnich niektóre z nich odbywały
się pod gołym niebem. Jak pisze Heiner Lück: „w średniowieczu sądy często
odbywały się w cieniu drzew, ponieważ obowiązywał nakaz prowadzenia rozpraw pod
gołym niebem. Pojedyncze drzewa lub grupy drzew sadzone w celu ochrony miejsc
sądowych to najczęściej lipy, wiązy, dęby, świerki i jesiony. Zdecydowanie
dominowała lipa, której przesądy przypisywały szczególne, różnorodne i silne
właściwości magiczne. Uważano bowiem, że pod lipą jest się najlepiej chronionym
przed uderzeniem pioruna. O wyborze lipy jako drzewa sądowego z pewnością
decydowały również jej wysoki wzrost, szybki rozwój, długa żywotność sięgająca
kilkuset lat oraz gęsta korona. Ponadto lipa stosunkowo dobrze znosi ingerencję
człowieka [….]. Ścisły związek między lipą a sądem wyraża się w
niektórych regionach Niemiec również tym, że słowo „lipa” używano jako synonim
słowa „sąd”. Na Śląsku jest kilka lip, które zgodnie z tradycją uważane są
za sądowe. Należą do nich m.in. drzewa w Głuchołazach na rynku, czy w Karpaczu.
Według tradycji za lipę sądową liczącą ponoć 500 lat (pomnik przyrody) uważa
się dorodne drzewo rosnące na dziedzińcu dolnym zamku Grodno. Niestety niewiele
wiadomo o jej przeznaczeniu i czy rzeczywiście należy wiązać ją z dawnym
sądownictwem.
Z
analizy wczesnonowożytnych dokumentów procesowych wiemy, że pod śląskimi lipami
sądowymi odbywały się też inne czynności sądowe, np. wykonywanie wyroków na
przestępcach. Johann Tilgner przedstawiciel niemieckiej rodziny mieszczańskiej,
posiadający tytuł szlachecki, ale i spory majątek, który przybył z Rzeszy na Śląsk,
aby zrobić karierę, wspomina w swoim Dzienniku, że w Cieszynie: w roku 1611,
17 marca w czwartek przed Czarną Niedzielą. Jego Książęca Mość skazał na
ścięcie głów przez kata, przed zamkiem, przy kamiennym stole pod lipami
[podkreślenie D.W.] 3 Walonów ze swojej gwardii. Wszyscy 3 Walonowie zostali
pochowani przy dźwięku dzwonów i w obecności uczniów we wspólnej mogile na
nowym cmentarzu.
Dawne
wierzenia przypisywały także lipie moc ochrony przed zmarłymi nagłą śmiercią.
Dlatego też, kiedy w Świdnicy, w październiku 1618 r. pewien
robotnik dniówkowy, który spadł tak nieszczęśliwie z orzecha, że zmarł na
miejscu zdarzenia, został przewieziony na jeden z miejskich cmentarzy i tamże
pochowany przy dużej lipie. Rozbiórka bezużytecznej już szubienicy w Lubomierzu
w 1836 r., dostarczyła 104 fury kamienia i gruzu wapiennego, m.in. jako
podkładu i do budowy wielu kanałów odpływowych. W kolejnym roku, a więc w 1837,
w jej wnętrzu posadzona została właśnie lipa (celem oznaczenia tego miejsca dla
przyszłych pokoleń). Decyzja ta nie była przypadkowa. Pamiętać należy, że lipa
stanowiła szczególny rodzaj drzewa. Według wierzeń miała też moc zatrzymywania
w ziemi zmarłych. Drzewo to chroniło również przed demonami i złymi zmarłymi. Lubomierska
lipa rosła jeszcze na początku XXI w., do czasu, kiedy została zniszczona
podczas burzy przez uderzenie pioruna. Dzięki zachowanemu pniowi udało się
namierzyć i przeprowadzić badania archeologiczne na reliktach dawnej szubienicy
w latach 2010–2011. W jej wnętrzu oraz wśród korzeni lipy odnaleziono groby
skrywające szczątki ludzkie. Podobnie było w przypadku dawnego miejsca straceń
w Modrzewiu koło Wlenia. Częściowo zrujnowany fundament dawnej, leżącej w
dobrach prywatnych szubienicy został obsadzony lipami. Z kolei w 1717 r. w miasteczku Ryžoviště zmarła
90-letnia Barbara Springerin, którą posądzono o nocne niepokoje („infestationes
nocturnae”). Kat w porze nocnej
przewiózł jej wywleczonego z mogiły trupa na granicę miejscowości i tam ją
pogrzebał w miejscu określanym jako
„Dreilinden” („Trzy lipy”). Wiadomo, że w sąsiedztwie znajdował się plac
rakarski, gdzie zakopywano padlinę (Schindereck).
Przykład ten pokazuje, że z jednej strony wybrano sąsiedztwo miejsca uważanego
za nieczyste, ale z drugiej miało ono znaczenie symboliczne, zabezpieczające,
które gwarantować miały magiczne wierzenia w kontekście wspomnianych drzew i
granicy. Lipy i dęby wykorzystywano do wyznaczania istotnych punktów
granicznych, ale też drzewa te miały swoje istotne symboliczne znaczenie i
posługiwano się nim szczególnie chętnie w
celu ochrony przed niebezpiecznymi zmarłymi. Pod lipą i dębem miejsce wiecznego spoczynku znajdowali
przedstawiciele specjalnych i nieprzypadkowych kategorii zmarłych.
[Daniel Wojtucki]
Ilustracje:
Obrady sądu pod lipą sądową.
Zbiory: Zentralbibliothek Zürich.
Zamek Grodno – dawna lipa sądowa.
Fot. D. Wojtucki.
Ważniejsza literatura:
- H. Lück, Gerichtsstätten, [w:] Handwörterbuch zur deutschen Rechtsgeschichte, 2. Auflage. 2004, 9. Sp. 174.
- Johann Tilgner, Dziennik, (tłumaczenie, wstęp i opracowanie Idzi Panic), Kraków 2012.


Komentarze
Prześlij komentarz